Rozrywka

 

-Co robi strażak, gdy chce mu się pić?
- Nalewa sobie szklankę wody i gasi pragnienie.

=========================================

 

Strażak wraca po pracy do domu i czując swad, woła do żony:

-Kochanie, cóż to za cudowny zapach spalenizny!

 

=========================================

 

Strażak ratuje staruszkę z płonącego mieszkania.

- Proszę zacisnąć zęby! - krzyczy znosząc ja w dół po drabinie.

-W takim razie musimy wrócić na górę, zostały na półce w

 łazience!

 

=========================================

 

Po powrocie z akcji gaszenia pożaru, Komendant pisze raport:

"Zgasiliśmy pożar w oborze. Nie spłonęła żadna krowa,

 utonęło dziesięć."

 

=========================================

 

W gospodzie jeden z gości rzucił niedopałek papierosa na podłogę.

- Czy w domu też pan robi tak samo ? - pyta sąsiad

- Robiłem, ale nie mam już domu.

 

=========================================

 

Do płonącego budynku przyjeżdża straż pożarna. Lokatorzy stoją na dachu

 i wzywają pomocy. Występuje dowódca i krzyczy, ludzie ratujcie się jakoś sami

 bo my nawet drabiny nie mamy. Znalazł się jeden wielki strażak,

 który zaproponował że tych co się będę rzucać z dachu on będzie łapał.

 Rzucili kobietę złapał, rzucili dziecko złapał, rzucili Murzyna strażak się odsunął.

 Murzyn jeb na ziemię, a ten krzyczy:

- Spalonych nie rzucajcie!

 

=========================================

 

Z płonącego budynku strażak wynosi na rękach piękną, nagą dziewczynę.

- Dziękuję panu, to był prawdziwy wyczyn!

- Rzeczywiście, nieźle musiałem się namęczyć, żeby nie dopuścić do pani

 żadnego z moich kolegów!

 

 =========================================

 

W środku nocy szefa remizy strażackiej budzi dzwonienie telefonu.

- Kapitanie, pali się chałupa Maśluszczakowej!

- Eee, no... Która teraz godzina?

-Piętnaście po drugiej.

- A od dawna się pali?

- Od pięciu minut.

- Dobra, to obudźcie mnie, jak się porządnie będzie hajcować!

 

 =========================================

 

Spotykają się dwaj koledzy.
- Słyszałem, że wczoraj był u ciebie w domu pożar

-Eee, nie ma o czym mówić. Przyjechali strażacy, przestraszyli się ognia i uciekli...

 

=========================================

 

Policjant zatrzymuje kierowcę małego fiata, który jechał z nadmierną prędkością.

Jechał pan jak do pożaru - zwrócił uwagę policjant.

- Jeszcze nie do pożaru, ale nigdy nic nie wiadomo,

 zostawiłem w domu dzieci bez opieki.

 

 =========================================

 

Facet pyta strażaka:

- Dlaczego już pan odjeżdża? Przecież jeszcze pan nie

 ugasił całego pożaru?!

- Niech się pan z pretensjami zgłasza do mojego komendanta!

 Ja chciałem pracować na całym etacie, a on dał mi tylko pół...

 

 =========================================

 

Wezwanie
- Straż pożarna? Proszę natychmiast przyjechać!

 Zauważyłam przed chwilką, że jakiś mężczyzna próbuje

 dostać się po drabinie do mojego mieszkania!

- Dlaczego pani do nas telefonuje, a nie na policję?

- Bo to robota dla straży. On ma za krótką drabinę!

 

 =========================================

 

Do OSP zgłasza się kandydat na strażaka.

- Pracowałeś kiedyś w straży?

- Nie.

- Odbyłeś jakieś szkolenie?

- Nie.

- Więc jakie masz kwalifikacje?

- Jestem różdżkarzem, umiem szukać wody.

 

=========================================

 

Ojciec do żeniącego się syna:

- Funkcja małżonka to funkcja strażaka.

Będziesz musiał drogi synu,

Gasić niektóre pomysły swojej żony.

 

 =========================================

 

Ojciec strofuje synka:

- Ile razy ci mówiłem żebyś nie bawił się zapałkami,

bo możesz spowodować pożar!

- Ja się wcale nie bawię, chcę zapalić papierosa ...

 

 =========================================

 

Dyżurujący przy telefonie strażak odbiera zgłoszenie o pożarze i odpowiada

 do słuchawki:

- Niestety, wszystkie wozy wyjechały na akcje gaszenia,

nic nie mogę na to poradzić.

Gdy odłożył słuchawkę, siedzący obok niego kolega mówi:

- Zwariowałeś?! Przecież wszystkie wozy są wolne!

- Tak, ale to pali się domek mojej teściowej.

 

 =========================================

 

W biurze wybuchł pożar. Dyrektor biega w popłochu po swoim gabinecie,

szukając czegoś w regałach i w szufladzie.

- Czego pan szuka? - pyta sekretarka.

-Gdzieś tu wsadziłem broszurkę z przepisami przeciwpożarowymi...

 

 =========================================

 

W środku nocy właściciel hotelu puka do drzwi jednego z pokoi i woła:

-Pożar!! Proszę wstawać i czym prędzej opuścić hotel!

Na to facet z pokoju:

-No już dobrze! Ale niech pan nie ma złudzeń - zapłacę tylko połowę rachunku!

 

 =========================================

 

Żona do męża strażaka wracającego nad ranem do domu :

- Znowu wracasz o trzeciej!

- Cóż, służba nie drużba. Sama wiesz...

- Tak, wiem, to już 27 pożar w tym miesiącu!

 

 =========================================

 

Podczas zajęć kulturalno-wychowawczych w remizie prowadzący zadaje pytanie:

- Czym różni się fortepian od skrzypiec?

Po długim milczeniu z sali pada odpowiedź:

- Fortepian pali się dłużej.

 

 =========================================

 

Strażaka, pilnującego zbiornika z benzyną zapytano:

- Czy w czasie służby nie masz ochoty zapalić papierosa?

- Nie mam, bo byłby to ostatni papieros w moim życiu.

 

 =========================================

 

- Czego tak beczysz?

- Bo mnie ojciec pasem zlał za pieczenie kartofli ... uuuuu...

- To ile było tych kartofli?

- Trzy.

- I za te kartofle tak cię zlał?

- I jeszcze za trzy hektary lasu, bo ognisko rozpaliłem przy samym lesie ... uuuuu....

 

 =========================================

 

Pod ścianą budynku przechodząca kobieta,

zauważa mężczyznę załatwiającego swoją potrzebę.

- Nie wstyd panu? Przecież sto metrów dalej jest szalet!

- A pani myśli, że ja mam węża strażackiego?!

 

 =========================================

 

W gospodzie strażak zamawia obiad i od razu prosi o rachunek.

Zdziwionemu kelnerowi wyjaśnia swój pośpiech:

- Do pożaru się spieszę...

 

=========================================

 

Żona czyni mężowi wymówki:

- Nigdy ze mną nie wychodzisz. Wkrótce wszyscy będą o nas mówić

jak o Kowalskich.

- A co mówią o Kowalskich?

- Że jedyny raz wyszli razem kiedy paliło się ich mieszkanie!

 

 =========================================

 

Co robi strażak w czasie strajku?

- Olewa pożar!

 

 =========================================

 

W czasie ćwiczeń oficer pyta strażaka, co by zrobił, gdyby zauważył,

 że grozi komuś śmierć w płomieniach.

- Krzyknąłbym "człowiek w niebezpieczeństwie"

- Nieźle, ale gdyby to był któryś z waszych komendantów?

- Zależy który...

 

 =========================================

 

Ziewająca solenizantka nie jest zadowolona z tego, iż goście zasiedzieli się

u niej zbyt długo. Nagle dzwoni telefon. Pani domu podnosi słuchawkę,

przez chwilę słucha, po czym odkłada ją i oznajmia:

-Dzwonili ze straży pożarnej. Mówili, że w w domu któregoś z was wybuchł pożar.

 Niestety, nie dosłyszałam u kogo...

 

 =========================================

 

Policjant zatrzymuje wóz strażacki. Kierowca protestuje:

- Ależ panie władzo, przecież jedziemy do palącego się domu!

- Jak mówię, że za szybko, to za szybko ! Palący się dom już minęliście!

 

 =========================================

 

Sędzia w procesie rozwodowym:

- Czy na prawdę przeszkadzała pani gaśnica zawieszona na ścianie w pokoju?

- Nie tylko gaśnica, ale drabina w przedpokoju, w garażu stojący od miesięcy

samochód strażacki.

 

 =========================================

 

Kowalski spotyka na ulicy kolegę w strażackim mundurze:

- Skąd masz ten mundur?

- To prezent od żony. Gdy wczoraj wróciłem wcześniej z pracy,

już leżał na krześle obok łóżka!

 

 =========================================

 

- Czy to straż pożarna - pyta głos w słuchawce telefonicznej.

- Nie mieszkanie prywatne.

- To przepraszam, że pana obudziłem.

- Nic nie szkodzi i tak musiałem wstać, bo dzwonił telefon.

 

 =========================================

 

W domu publicznym wybuchł pożar. Wszyscy biegają po

korytarzach i schodach, wołając: "Wooody!".

Nagle zza drzwi jednego z pokojów wychyla się młody mężczyzna

i mówi:

-A do pokoju numer 28 proszę przynieść szampana.

 

 =========================================

 

-Wyobraź sobie, Kaziu, kiedy zauważyłem, że cały dom stoi w

 płomieniach, wbiegłem natychmiast do kuchni i na rękach

wyniosłem teściową.

-No cóż, każdy w takich okolicznościach traci głowę...

 

=========================================

 

Do sypialni wpada Fąfara i woła do lezącej w łóżku żony:

-Ubieraj się szybko! Pożar!!!

Z szafy słychać przerażony męski głos:

-Meble! Ratujcie meble!

 

=========================================

 

Do biura agencji ubezpieczeniowej wbiega interesant.

-Chciałbym ubezpieczyć dom!

-Bardzo proszę, szanowny panie. Zechce pan usiąść i chwilkę

 poczekać.

-Kiedy ja nie mam czasu, on już się pali!

 

=========================================

 

Dwaj kibice piłkarscy rozmawiają ze sobą:

-Wyobraź sobie, kiedy byłem wczoraj na meczu, w moim

mieszkaniu wybuchł pożar!

-To straszne! I jak to się skończyło?

-Dobrze, nasi wygrali!

 

=========================================

 

Na cmentarnej ławeczce duchy grają w pokera i strasznie się kłócą.

 Przechodzący obok staruszek zwraca im uwagę:

-To już nie macie gdzie grać w karty?

-Chwilowo nie. Obok naszych grobów chowają strażaka i orkiestra

 dęta tak głośno gra, że nie można wytrzymać!

 

=========================================

 

-Jak udał się twojej żonie pierwszy samodzielny nie ugotowany obiad?

-Szkoda gadać, nawet książka kucharska się spaliła!

 

=========================================

 

W małym miasteczku wchodzi facet do knajpy i zamawia piwo z pianka.

 Barman napełnia kufel i podaje go facetowi.

-Przecież zamawiałem z pianka! Na to barman:

-Panie, o tej porze wszyscy strażacy leża pijani, a gaśnice pianowe już się

 skończyły!

 

=========================================

 

Wróżka siedzi nad szklana kula obok mężczyzny i przepowiada:

-Widzę przed panem buchające żarem życie! Będzie się pan wspinał wyżej niż

wszyscy. Widzę piękny mundur i jakieś złote błyski koło głowy...

-To dla mnie nic nowego, przecież jestem strażakiem!

 

=========================================

 Noc. Wielki pożar. Siedem jednostek straży pożarnej walczy z żywiołem. 

Do kierującego akcja podchodzi jakiś facet: 

- Jak wam idzie? Nikt ze strażaków nie ucierpiał? 

- Niestety - odpowiada strażak 

- Dwóch naszych ludzi zostało w płomieniach, a sześciu jest ciężko poparzonych, 

ale za to wynieśliśmy z budynku szesnaście osób... trwa reanimacja... 

- Szesnaście osób!? Przecież tam był tylko ochroniarz 

- Skąd pan wie!? Kim pan jest? 

- Kierownikiem tego prosektorium...

Zegar
 
Reklama
 
Odwiedziło nas już :
 
trwa inicjalizacja, prosze czekac...alergolog forum
Telefon alarmowy
 
Pogoda i Kalendarz
 
Inne
 
 

=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=